 |
|
Przesunięty przez: Administrator 2009-12-27, 19:46 |
Trickster |
| Autor |
Wiadomość |
Magda
Posty: 89
|
Wysłany: 2009-12-22, 10:16 Trickster
|
|
|
Trickster - (ang. szachraj, szalbierz, przechera, spryciarz)
Jest to archetyp postaci, obecnej w bardzo wielu kulturach całego świata na przestrzeni wieków. Może mieć postać bogini, boga, ducha, człowieka albo antropomorficznego zwierzęcia. Jego najbardziej charakterystyczną cechą jest to, że łamie on ogólnie przyjęte normy zachowania w danym systemie. Szachraj zmienia reguły gry czasem złośliwie, czasem nieumyślnie. Często w ten sposób osiąga dobre skutki . To łamanie reguł może mieć formę podstępów, kradzieży, odwracania kota ogonem w rozmowie, spojrzenia na zadanie w sposób niekonwencjonalny. Szachraj może być głupi , ale może też być błaznem – wtedy drwi z autorytetów. Czasem szachraj jest jednocześnie bohaterem danej kultury – bo przez łamanie zasad osiąga pożądany sukces. Trickster ma dwoistą naturę – reprezentuje coś bardzo twórczego a zarazem destrukcyjnego. W danym systemie ma kształt odpowiadający realiom życia tu i teraz. Reprezentuje postać, która świetnie radzi sobie z niebezpieczeństwami lub zadaniami za pomocą oszustwa i sprytu.
Trickster jest wentylem bezpieczeństwa dla społeczności. Sposobem, w jako skostniałe reguły, niezbędne na co dzień, są odświeżane przez zamieszanie i zaskoczenie. Jest sposobem na autentyczność . Przypomina o rzeczach ważnych , jest furtką, przez którą do systemu wraca świadomość.
W rodzinie często ktoś występuje w roli trickstera. Takie dziecko skupia na sobie uwagę (zamiast na prawdziwym problemie rodziny). Wszyscy wtedy zajmują się dzieckiem, a nie problemem. Dzięki temu utrzymuje on rodzinę w niezmiennym status quo. Można tu wyliczyć szereg zachowań - sprawia kłopoty przez niekonwencjonalne zachowania, mówi nieoczekiwanie rzeczy niewygodne, o których się nie wspomina w rodzinie, stylem bycia zaprzecza oficjalnym wartościom rodziny, robi na złość, błaznuje itp. Rodzina niby tego nie popiera, ale tak naprawdę nic z tym nie robi, bo delegowała to dziecko w cichym porozumieniu, aby w obliczu ciężkich i utajonych konfliktów utrzymało istnienie rodziny w wygodnym, bo znanym, kształcie. Żeby tylko nic się nie zmieniło.
Dorosły trickster w rodzinie może pełnić nadal tę utajoną funkcję , ale – podobnie jak czasem i dziecko – może też odegrać rolę nie konserwującą niezdrową sytuację, lecz twórczą. Czasem trickster pojawia się w takiej rodzinie, gdzie system jest zastygły i obarczony tak dużą liczbą powtórzeń schematu błędów przez pokolenia, że nikt nie potrafi nic zmienić albo nie ma w rodzinie nikogo na tyle świadomego sytuacji, by mógł podjąć ten wysiłek. Trickster działa wtedy jak granat wrzucony do zupy.
Przykłady tricksterów (lub postaci majacych wiele ich cech):
- Prometeusz
- Odyseusz
- Hermes
- Robin Hood
- Kot w butach
- Puk ze „Snu nocy letniej”
- Szewczyk Dratewka
- Dzielny krawczyk
- Pippi Langstrumpf
- Koziołek Matołek
- osioł w „Shreku”
- Królik Bugs
- Jaskier z „Wiedźmina”
- Janusz Palikot
(pomyślę i dopiszę następnych) |
|
|
|
 |
Magda
Posty: 89
|
Wysłany: 2010-01-01, 12:23 Funkcje archetypu trickstera
|
|
|
Funkcje archetypu Trikstera (za: Mała encyklopedia psychologii głębi, www.edukacja.eneteia.pl)
Psychologiczne, magiczne, społeczne, a w konsekwencji także kulturowe znaczenie archetypu Trikstera wynika z jego umiejscowienia na granicy świata świadomości i nieświadomości oraz tego, co zbiorowe i indywidualne, co znane i nieznane, jego działań sięgających i dotykających nie tylko widocznego świata ludzkiej świadomości, ale przede wszystkim ukrytego i irracjonalnego świata nieświadomości. Szczególne cechy i role, dzięki którym Trikster może spełniać swoją funkcję destruktora konwencjonalnych przyzwyczajeń, ale także swego rodzaju pośrednika niosącego światło symbolicznej prawdy, wynikają z głębokich podstaw psychologicznych tego archetypu. Realizacja psychologicznego, społecznego i kulturowego wymiaru figury Trikstera koncentruje się wokół kilku podstawowych form czy funkcji.
Oto próba syntetycznego ujęcia funkcji archetypu Trikstera, patrząc nań z perspektywy psychologii głębi:
– Trikster jest figurą symboliczną, jak wiele innych symboli kulturowych, mitologicznych i religijnych. Potencjał symboliki Trikstera wiąże się zarówno z obszarem sfery Cienia, jak i głębinowej sfery kultury (archetyp Starego Mędrca). Symbolika Trikstera jest też parafrazą zbiorowej świadomości (persony).
– Trikster jest symbolem uniwersalnym, ponadczasowym, występującym w różnych warstwach kultury, różnych epokach i odnosi się do wielu dziedzin życia człowieka. Jest zarówno symbolem mitologicznym, jak i literackim, świeckim i religijnym, obecnym w kulturach pierwotnych i czasach współczesnych. Mówiąc językiem Junga, Trikster jest postacią archetypową, której znaczenia nawiązują do lokalnych wartości danej kultury.
– Trikster reprezentuje określoną rolę społeczno-kulturową, która spełnia praktyczne funkcje w rzeczywistości społeczeństwa i kultury. Obok swej uniwersalności rola Trikstera nawiązuje do realiów danej społeczności, jest komentarzem tych realiów z perspektywy Cienia. W konsekwencji rola Trikstera niesie pewne przesłanie do tej społeczności. O jej znaczeniu można przekonać się, obserwując małe społeczności, jakimi są subkultury młodzieżowe, gangi czy proces terapii grupowej. Trikster posiada umiejęt ości transformacji, asymilacji, a przynajmniej właściwego odczytywania energii pochodzącej ze zbiorowości. Niekiedy staje się ofiarą sytuacji grupowej, zostaje „oddelegowany” do roli kozła ofiarnego.
– Dzięki specyfice swej roli Trikster spełnia funkcje psychologiczne. Oddziałuje jako symbol i jako konkretna postać w danej sytuacji społecznej czy życiu grupy religijnej. Do Trikstera nie jest przypisana żadna konkretna treść, dlatego może on odgrywać i parodiować różne wzorce tożsamości, a przez to pobudzić, wzruszyć, przestrzec. Wciela się w różne role aktora wyrażającego ludzką duszę i ludzkie sumienie.
– Oddziaływanie Trikstera na kulturę zawiera istotny aspekt regulacyjny. Oddziaływanie to wyraża się w wymiarze jednostki (efekt psychologiczny) i zbiorowości (efekt kulturotwórczy); jest ono jawne lub ukryte, pośrednie lub bezpośrednie, a skutki tego wpływu mogą być z jednej strony bardzo opóźnione, ale z drugiej długotrwałe i długofalowe. Trikster, dzięki specyficznej konstrukcji postaci, jest odporny na napięcie przeciwieństw, zarówno między sferą Cienia a świadomością, jak też między płytszymi (archetyp Cienia) a głębszymi pokładami nieświadomości (Stary Mędrzec).
Podsumowując, psychologiczne, społeczne i kulturowe oddziaływanie Trikstera jest niezastąpione. Należy on do szczególnych figur, w których krzyżują się różne wymiary życia jednostki i kultury. Trikster służy jednostce, wzmacniając jej indywidualizm i stając na przekór sztywnym mechanizmom społecznym, ale może też stawać po stronie mas, wskazując na władcę, prezydenta, króla, jako ostoję głupoty i niemocy.
Interesujące jest też spojrzenie na Trikstera jako na nieodłączny czynnik procesów grupowych, np. w psychoterapii grupowej. Wiadomo, że grupa „deleguje” zwykle jednego z członków do roli „głupka”, a w konsekwencji „kozła ofiarnego”. Taka figura stabilizuje dynamikę grupy i może przejściowo ją integrować. Podobne wnioski zostały sformułowane na polu terapii systemowej i systemowych badań psychospołecznych nad schizofrenią, z których wynika, że patologiczna rodzina może „delegować” do roli chorego istotę najsłabszą, najbardziej podatną na dezadaptację; zostaje nią w naturalny sposób dziecko. Współczesne społeczeństwo cechuje nietolerancja wobec chorych psychicznie. Uważa ich za odszczepieńców – „wariatów” (łac. varius, znaczy „inny”). Patrząc na te zjawiska z perspektywy psychologii kultury, wydaje się, że mogą one świadczyć z jednej strony o tragicznym aspekcie figury Trikstera, a z drugiej o tym, że społeczeństwo deleguje do tej trudnej roli istoty najsłabsze, niezdolne do udźwignięcia ciężaru pośrednictwa między różnymi dziedzinami kultury i twórczego udziału w procesach transformacji kulturowej. Rola Trikstera jest zbyt wymagająca ze względu na ładunek napięcia przeciwieństw, które stara się ona objąć swym działaniem, aby mogła być ona spełniona przez istoty najwrażliwsze i niedojrzałe (dzieci, chorzy). Jeśli Triksterem w roli błazna czy satyryka są jednostki uzdolnione, mogą one wytrzymać nacisk procesów, które ulegają wyzwoleniu z nieświadomości pod wpływem ich „sztuczek”. Trikster wywołuje Cień, wywołuje „wilka z lasu”, prowokuje diabła i powinien, przynajmniej częściowo, wskazać, na czym polega asymilacja tych obudzonych z uśpienia „chochlików”. Jeśli Trikster zostawia nas z wywołanymi na powierzchnię „demonami”, nie jesteśmy zupełnie bezradni. Możemy sami naśladować Trikstera, sparodiować sytuację, której głównym aktorem jest Cień. Interesujące wydaje się również rozpatrzenie roli Trikstera jako społecznego i psychologicznego pierwowzoru dla figury archetypu zbawiciela. Wymaga to jednak odrębnej analizy z uwzględnieniem problematyki nie tylko z zakresu psychologii głębi, ale także psychologii religii i psychologii kultury.
początek
Opracowanie: Zenon Waldemar Dudek, Kazimierz Pajor |
|
|
|
 |
Magda
Posty: 89
|
Wysłany: 2010-01-01, 12:50 Wymiary i funkcje postaci trickstera
|
|
|
WYMIARY I FUNKCJE FIGURY TRIKSTERA (skrót tekstu z : www.edukacja.eneteia.pl)
Psychologia Junga stwierdza, że dla sytuacji niejasnych, paradoksalnych charakterystyczna jest figura Trikstera – mądrego głupca, błazna – który dla ukazania słabości lub wydobycia prawdy posługuje się figlem, przekorą, dwuznacznością, paradoksem. Spryt i przewrotność Trikstera mogą czynić z niego oszusta. Trikster jest pośrednikiem między dwiema rzeczywistościami; musi on grać „na dwa fronty”, aby wyrazić „podwójną prawdę”. Dlatego wypracowuje specyficzną formę postawy, zachowania, argumentowania. Jednym z elementów tej postawy jest prowokacja, a podstawową formą wypowiedzi staje się teatr, gra, paradoks, metafora.
W każdej kulturze działają mechanizmy kreujące postać Trikstera, ze względu na specyficzne funkcje, jakie on spełnia. Postacie „głupiego Jasia”, który okazuje się być w finale najmądrzejszym, występują nie tylko w baśniach – leżą one u podstaw najstarszych mitologii i religii. Rysy na charakterze i niedoskonałości, irracjonalizm cechują postacie fundamentalne dla rozwoju największych cywilizacji. Kryszna wykrada pasterkom masło, Jezus kpi sobie z uczonych w Piśmie rabinów, suficki mędrzec Nasrudin szuka zguby pod latarnią tylko dlatego, że tam jest światło, święty Franciszek rozmawia ze zwierzętami.
Sam Jung uważa Trikstera za wyobrażenie Cienia zbiorowego (kollektive Schatenfigur), tzn. sumę indywidualnych własności Cienia niższego rzędu.
Archetyp Cienia jest źródłem podstawowej prawdy psychologicznej, jaka wynika z faktu istnienia nieświadomości: wiele procesów psychologicznych, szczególnie w sytuacjach trudnych i okresach przełomowych, podlega zasadzie przeciwieństw – opozycje targają świadomością w sprzecznych kierunkach, a w procesach umierania, rozpadu i kryzysu leżą pokłady twórczości, które mogą ujawnić nowe, nierozpoznane możliwości. Na tle całej teorii nieświadomości i teorii indywiduacji Junga archetyp Cienia symbolizuje witalne pokłady nieświadomości, wskazuje istnienie tzw. „pozytywnego Cienia”. Trikster jest personifikacją tych pozytywnych, transformacyjnych sił archetypu Cienia. W skrajnej postaci wyraża go figura diabła, złego psotnika, który ciągle sprzeciwia się dobrej woli człowieka, ale w konsekwencji zmusza go do takiej czujności i do takiego wysiłku, że może on osiągnąć duchową doskonałość. W tradycji biblijnej i wczesnochrześcijańskiej diabła utożsamiano wyraźnie z „nieprzyjacielem”, siłami, które sprzeciwiają się woli człowieka i woli Boga.
Stary Mędrzec jest archetypem duchowej, zbiorowej, kulturowej mądrości, którą może inspirować się Trikster. Trikster nie przejmuje się prawdą indywidualną, ale ostrzega i niepokoi człowieka, wskazując na głębsze, kulturowe uwarunkowania jego istnienia w społeczności.
Wymiary archetypu Trikstera
Archetyp Trikstera ożywia te funkcje psychiczne, które nie są dostatecznie wykorzystywane w normalnej aktywności codziennej, świadomej, jawnej. Korzystając z dynamicznego układu funkcji psychicznych oraz specyficznej roli w środowisku kulturowym, Trikster usiłuje wprowadzić do zbiorowej świadomości uśpione, zastygłe, nie wykorzystywane sposoby rozumowania; proponuje odmienną perspektywę widzenia świata i prawdy, niż to się na co dzień praktykuje. „Techniki”, „sztuczki” stosowane przez typowego Trikstera mają wymiar psychologiczny, parapsychologiczny i magiczny.
Zagadnieniem istotnym dla zrozumienia funkcji i roli, jakie pełni figura Trikstera w kulturze, jest także postać boskiego posłańca, pośrednika między światem ludzkim i boskim, która może wskazywać na religijny aspekt archetypu Trikstera. Podstawowe aspekty aktywności tego archetypu to wymiar psychologiczny i społeczny, a także parapsychologiczny i magiczny.
Psychologiczny wymiar postaci Trikstera wyraża się przez funkcje, które spełnia w stosunku do króla błazen, królewski przedrzeźniacz i prześmiewca, gracz paradoksów, najwierniejszy poddany króla, a zarazem sługa prawdy, która może być dla widzialnego władcy bolesna.
Społeczny wymiar Trikstera uosabia się w niekonwencjonalnej roli, jaką pełnią w społeczeństwie wszelkiego rodzaju aktorzy, satyrycy, klowni, a także mediatorzy i negocjatorzy. W centrum społecznej roli Trikstera znajduje się misja odkrywania pozorów jednostronnej postawy; jego intencją jest wniesienie światła prawdy złożonej, zapośredniczonej w aktualnych napięciach i rozwarstwieniach, wynikających ze zbyt wąskiego spojrzenia na rzeczywistość. Trikster społeczny przyjmuje postawę obserwatora, kpiarza lub komentatora, ale nie bierze na siebie odpowiedzialności. Dlatego głoszone przez niego ostre, krytyczne oceny mogą być niedoceniane i lekceważone. Mogą to czynić jedynie aktorzy – współcześni, uznani społecznie błaźni-Triksterzy.
Rola głupiego mędrca jest akceptowana społecznie, póki głoszone przez niego „prowokacje” nie wymagają radykalnej przemiany postawy.
Parapsychologiczny wymiar postaci Trikstera wyrażają najróżniejsze role wróżbitów, magów, czarodziejów, przepowiadaczy losu. Ich rolą jest kpienie z rozumowej wiedzy i „wiary” w racjonalny intelekt. Każda kultura miała swoje systemy wróżenia, które sięgały poza zasłonę zwykłej wiedzy, posługując się intuicją. Popularność różnych systemów wróżenia w dzisiejszych czasach wyjątkowego rozwoju techniki i wiedzy naukowej wskazuje, że zwykła naukowa psychologia nie wystarcza dla odzwierciedlenia pełnego obrazu rzeczywistości. Najstarsze kultury zachowały silny związek człowieka z kosmosem w postaci własnego systemu astrologii, stanowiącej formę ponadczasowej wiedzy symbolicznej, którą odczytuje się przede wszystkim za pomocą intuicji i wyraża niewerbalnie.
Magiczny wymiar postaci Trikstera wyraża się w prezentowaniu różnego rodzaju sztuczek (tricks). Magik, prestidigitator, iluzjonista panuje nad materią i niejako kpi sobie z praw natury. Człowiek zbyt silnie przywiązany do schematycznego myślenia i gotowej wiedzy traci kontakt ze światem zmysłowym, z prawami percepcji i ulega złudzeniu, że prawa umysłu i myślenia są prawem najwyższym. Trikster wcielony w magika usiłuje uświadomić nam, że prawu iluzji podlegają zmysły i umysł oraz oparta na ślepym wychowaniu kultura.
Psychologia Jungowska mówi, że jest to możliwe w takim stopniu, w jakim jesteśmy gotowi rozmawiać bez lęku z własną nieświadomością.
Jung wyróżnił dwie fazy rozwoju człowieka:
1. naturalną — biologiczną
2. kulturową — antropologiczną.
Pierwsza służy znalezieniu miejsca w zbiorowości poprzez wykrystalizowanie się niezależnej indywidualnej świadomości — ego. Jednostka zdobywa wtedy niezależność biologiczną (opanowanie własnego ciała) oraz społeczną (wypracowanie zdrowej maski-persony, znalezienie odpowiedniej roli społecznej, zawodowej). Faza kulturowa służy realizacji wymiaru kulturowego i egzystencjalnego (doświadczenie archetypów, duchowość).
Wiąże się ona często z kryzysem neurotycznym w połowie życia, który skłania do pełniejszego kontaktu z nieświadomością zbiorową, z archetypami. Jest ona jakby przypomnieniem nieświadomego odbierania symboli w okresie wczesnego dzieciństwa. Mity, baśnie i ceremoniały, gry i zabawy początkowego okresu życia powracają na innym, kulturowym, psychologicznie znaczącym poziomie. |
|
|
|
 |
Sławomir
Posty: 732 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2010-01-07, 14:06 Trickster i system jako gracze
|
|
|
| Magda napisał/a: | Trickster
Dorosły trickster w rodzinie może pełnić nadal tę utajoną funkcję , ale – podobnie jak czasem i dziecko – może też odegrać rolę nie konserwującą niezdrową sytuację, lecz twórczą. Czasem trickster pojawia się w takiej rodzinie, gdzie system jest zastygły i obarczony tak dużą liczbą powtórzeń schematu błędów przez pokolenia, że nikt nie potrafi nic zmienić albo nie ma w rodzinie nikogo na tyle świadomego sytuacji, by mógł podjąć ten wysiłek. Trickster działa wtedy jak granat wrzucony do zupy. |
Lepiej widać rolę Trickstera np w firmie.
Jest nim nowy pracownik, który wchodząc do zespołu kwestionuje dotychczasowe zasady.
W tym momencie zaczyna się gra.
Zespół koncentruje się na "tępieniu" Trickstera, stosując dowolne środki (łącznie z pomówieniami i kłamstwami) byle nic się nie zmieniło - to profit systemu.
Trickster dla odmiany ma swoją grę, która polega na tym, że musi doprowadzić do wyrzucenia go z systemu (zwolnienia z pracy) - to jego profit - może powiedzieć wtedy "wszyscy są przeciwko mnie" (jestem jak mój wykluczony ojciec).
Istotą gier jest to, że dają profity obu stronom.
Gdy Trickster wyleci z systemu, szuka kolejnego systemu do gry, a System czeka na kolejnego Trickstera.
Widać to w czasie pracy z zespołem, który zgodnie zwala wszystkie winy na nieobecnego w tym czasie Trickstera.
Gdy wprowadzi się Trickstera lub postawi się dla niego krzesło (świadomość że tu jest), zespół zaczyna zachowywać się inaczej.
Nikt nie potrafi artykułować zarzutów do Trickstera i zaczyna się praca z prawdziwym problemem systemu (zespołu). |
|
|
|
 |
Karol Minta
Svarupa
Posty: 14 Skąd: Madryt
|
Wysłany: 2010-01-07, 16:38
|
|
|
| Rozumiem, że obustronne zyski nastąpią jeżeli Trickster otrzyma stosowne wynagrodzenie od firmy, a firma wprowadzi zmiany do których nawoływał Trickster |
|
|
|
 |
Bartosz
Gość
|
Wysłany: 2010-01-07, 20:09 Re: Trickster
|
|
|
[quote="Magda"]
Przykłady tricksterów (lub postaci majacych wiele ich cech):
- Prometeusz
- Odyseusz
- Hermes
- Robin Hood
- Kot w butach
- Puk ze „Snu nocy letniej”
- Szewczyk Dratewka
- Dzielny krawczyk
- Pippi Langstrumpf
- Koziołek Matołek
- osioł w „Shreku”
- Królik Bugs
- Jaskier z „Wiedźmina”
- Janusz Palikot[/quote]
Witam!
Wydaje mi się, że przykład ostatni, odnoszący się do osoby fizycznej, jest może nieco "ryzykowny". Jeśli już sięgać po takie, może lepiej byłoby zasugerować Jerzego Owsiaka, jako społecznego trickstera, ale raczej w strefie światła tego archetypu. |
|
|
|
 |
Sławomir
Posty: 732 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2010-01-07, 20:41
|
|
|
| Karol Minta napisał/a: | | Rozumiem, że obustronne zyski nastąpią jeżeli Trickster otrzyma stosowne wynagrodzenie od firmy, a firma wprowadzi zmiany do których nawoływał Trickster |
Wynagrodzenie jest zupełnie nieistotne.
Profit jest zupełnie gdzie indziej.
System ma problem, którego nie ma zamiaru rozwiązać. Tak długo, jak długo Trickster jest w systemie, odwraca uwagę od problemu, powoduje wzmocnienie więzi między członkami - "wspólny wróg".
Wprowadzenie zmian proponowanych przez Trickstera, byłby nowością (nieznaną), groziłoby rozpadem systemu.
| Bartosz napisał/a: |
Wydaje mi się, że przykład ostatni, odnoszący się do osoby fizycznej, jest może nieco "ryzykowny". Jeśli już sięgać po takie, może lepiej byłoby zasugerować Jerzego Owsiaka, jako społecznego trickstera, ale raczej w strefie światła tego archetypu. |
Nic nie jest takie, jakim się wydaje...
- Janusz Palikot jest najlepszym przykładem Trickstera polskiej polityki. Odwraca całkowicie uwagę od tego czym klasa polityczna (to też system) powinna się zająć.
Wszyscy pasjonują się jego sensacjami, a nikt nie zwraca uwagi na stanowienie prawa...
- Jurek Owsiak także jest Tricksterem, tylko innym. Przez swoją "Orkiestrę" całkowicie odwraca uwagę od Służby Zdrowia i systemu opieki zdrowotnej. Gdyby w systemie było dobrze, Owsiak byłby bezrobotny.
Jak wszyscy "charytatywni" ma i daje innym profit - "dobrostan" - uczestnicy mają chwilę dobrego samopoczucia (że niby tacy szlachetni).
Organizacje non-profit |
|
|
|
 |
Bartosz
Gość
|
Wysłany: 2010-01-11, 15:19
|
|
|
Tak, zgadzam się. "Nic nie jest takie, jakim się wydaje..."
Nie podważałem przyporządkowania tego archetypu do jego osoby. "Ryzykowność" rozumiałem jako odnoszącą się do tego własnie politycznego, publicznego wymiaru jego działalności, która pociąga za sobą wrażliwość na własny wizerunek publiczny (jakkolwiek rozumiany przez daną osobę). Żeby nie owijać w bawełnę, publiczne zarzucenie osobie publicznej, że jest oszustem (szachrajem) uważam za nieco "ryzykowne", co jednak nie znaczy, że pragnę regulować poziom ryzyka podejmowanego na tym forum.
Stąd sugestia, że może Jurek Owsiak jest mniej ryzykowną propozycją, jeśli w ogóle czynić takie przyporządkowania do osób publicznych na publicznym forum. Nie wiem, jakie założenia ma administrator.
Jednak temat jest interesujący. |
|
|
|
 |
Magda
Posty: 89
|
Wysłany: 2010-01-12, 09:40
|
|
|
Trickster nie jest pojęciem naznaczonym moralnie, to w ogóle nie jest kategoria pejoratywna. Trickster to sposób działania w okreslonej rzeczywistości. Z całego zestawu cech typowych dla trickstera - niejednoznacznych i bardzo różnych przecież - wybrałeś jedno słowo i na nim oparłeś ocenę, pomijając pozostałe. Dla mnie określenie kogoś jako "w typie trickstera" nie jest ani komplementem, ani obelgą - ale ze względu na kreatywność i umiejętność wstrząśnięcia grupą bliżej jest mi do swoistego podziwu dla tricksterów. To, że ich działalność tak naprawdę jest upuszczeniem nagromadzonej pary w skostniałym otoczeniu i pozwala uniknąć głębszej zmiany, to też fakt - bez ocen i epitetów. Stawiając Janusza Palikota w jednym szeregu z Prometeuszem, Odysem i Robin Hoodem - chyba w niczym mu nie ujmuję. O ile mogę oszacować jego poczucie humoru, to sądzę, że by mu się to spodobalo.
A tricksterzy będą zawsze - i będą wśród nich tacy, których postawimy na piedestale za efekty ich działań, i będą tacy, nad którymi będziemy tylko potrząsać głowami z ubolewaniem. W polityce tricksterów jest więcej, bo to jeden ze sposobów przyjętego działania, który pozwala mówić na salonach rzeczy niewygodne. |
|
|
|
 |
Bartosz
Gość
|
Wysłany: 2010-01-12, 20:11
|
|
|
'
Dziękuję za poruszenie tego ciekawego tematu dotyczącego archetypu trickster-a.
----------------------------------------------------------------------------------------------
Nie uważam, że Trickster, czy jakikolwiek archetyp, jest naznaczony pejoratywnie. Lecz na przykład w tradycjach alchemicznych archetypy rozumiane są jako struktury służące jednostce do pracy nad własną ewolucją (rozwojem).
I tak dla przykładu (i w uproszczeniu) trickster w jego obszarze cienia manipuluje (świadomie lub nieświadomie) innymi poprzez własną dwulicowość, podczas gdy w obszarze światła tego archetypu wznosi się ponad konwencje, sztywność, wyniosłość i przewidywalne zachowania. Aby naświetlić ten "świetlany" wizerunek, zasugeruję postać tak baśniową (filmową), jak i publiczną, pod nazwiskiem Patch Adams, ukazaną w filmie pod tym samym tytułem (zagraną przez Robina Williamsa).
Droga od cienia do światła jest do przebycia tak przez osobę prezentującą archetyp, jak i przez osoby doświadczające jej przejawień.
Ja nie twierdzę, że postawienie Janusza Palikota w tym samym szeregu co wymienione przez ciebie osoby mitologiczne i baśniowe w jakimkolwiek sensie mu ujmuje. Napisałem przecież, że wydaje mi się, iż jest to "ryzykowne", czego pewnym potwierdzeniem jest ostatni komentarz Sławomira, w którym przedstawia postacie Palikota i Owsiaka właśnie w atrybucie cienia tego archetypu, jako odwracające uwagę społeczną od istotnych wyzwań.
Przecież takie interpretacje można pociągnąć dalej, nie tylko uznając trickstera za niezależną jednostkę, lecz także zapytać "komu zależy na odwracaniu uwagi", za czym może iść domyślne lub dosłowne posądzenie o trickstera idealistę lub prostytuującego się społecznie lub politycznie. Takie sugestie nie są bezpodstawne a wręcz często spotykane.
W tym właśnie upatruję "ryzykowność", że odnosząc się do postaci publicznych uruchamiamy liczne osobiste spojrzenia, osądy, interpretacje i uprzedzenia, co może być ciekawe, ale także może zniekształcać obraz samego archetypu.
--------------------------------------------------------------------------
"Wydaje mi się, że przykład ostatni, odnoszący się do osoby fizycznej, jest może nieco "ryzykowny".
Pisząc ten drobny komentarz, użyłem słów: wydaje się, może, nieco, a także cudzysłowia, przez co chciałem wyrazić delikatność tej sugestii, a już na pewno podważyć jej siłę, jeśli miałaby być odebrana jako wypowiedź krytyczna. |
|
|
|
 |
Ania11
Posty: 151
|
Wysłany: 2010-07-20, 00:40 Re: Trickster
|
|
|
| Magda napisał/a: |
Przykłady tricksterów (lub postaci majacych wiele ich cech):
- Prometeusz
- Odyseusz
- Hermes
- Robin Hood
- Kot w butach
- Puk ze „Snu nocy letniej”
- Szewczyk Dratewka
- Dzielny krawczyk
- Pippi Langstrumpf
- Koziołek Matołek
- osioł w „Shreku”
- Królik Bugs
- Jaskier z „Wiedźmina”
- Janusz Palikot
(pomyślę i dopiszę następnych) |
Chętnie podpowiem... znam jedną taką o tak celnym oku, że trafi granatem w garnek z zupą! |
| |
|
|
|
 |
Ania11
Posty: 151
|
Wysłany: 2010-07-20, 00:46
|
|
|
| Karol Minta napisał/a: | | Rozumiem, że obustronne zyski nastąpią jeżeli Trickster otrzyma stosowne wynagrodzenie od firmy, a firma wprowadzi zmiany do których nawoływał Trickster |
Zgadzam się całkowicie.
"Chorą" satysfakcją (zysk wg Sławomira) nikt się nie naje. Pracownik chce czuć się potrzebny i doceniony. A za wypłatę zapewni sobie utrzymanie.
Nie wszyscy chcą GRAC, jak w przykładzie Sławomira. Może zamiast sycić się fałszywym profitem emocjonalnym będzie takiemu zwolnionemu pracownikowi po prostu przykro, że ludzie tworzący firmę nie chcieli przyjąć jego zaangażowania, nie chcieli skorzystać z tego, co miał im do zaoferowania.
W jednym poście Sławomir pisze:
| Cytat: | Gdy wprowadzi się Trickstera lub postawi się dla niego krzesło (świadomość że tu jest), zespół zaczyna zachowywać się inaczej.
Nikt nie potrafi artykułować zarzutów do Trickstera i zaczyna się praca z prawdziwym problemem systemu (zespołu).
|
W kolejnym:
| Cytat: | | System ma problem, którego nie ma zamiaru rozwiązać. Tak długo, jak długo Trickster jest w systemie, odwraca uwagę od problemu, powoduje wzmocnienie więzi między członkami - "wspólny wróg". |
?
Pogubiłam się. Trickster odwraca uwagę systemu od problemu czy przypomina o nim?
Trzeba pozbyć się Trickstera z systemu, czy zasymilować Go?
| Cytat: | | Wprowadzenie zmian proponowanych przez Trickstera, byłby nowością (nieznaną), groziłoby rozpadem systemu. |
To, co nieznane, wydaje się groźne, ale po wypróbowaniu może okazać się zaskakująco trafne (i przyjemne!). Jeśli nie, zawsze można wrócić do poprzednich rozwiązań.
A może zamiast rozpadu nastąpi przeobrażenie?
A jeśli nie, to może rozpad takiego systemu - "sztywniaka", to najlepsze, co może się temu systemowi przytrafić? Nie wiem, czy trwałość za wszelką cenę, jakby "po trupie" Trickstera (tzn. za cenę wykluczenia go), jest naprawdę najwyższą wartością, której należy strzec...
A co do Owsiaka i Palikota - jak można twierdzić, że osoby te odwracają uwagę od problemów społecznych? Oni o nich krzyczą! Działają, jak umieją. To ludzie decydują czy zachłysną się akcją Owsiaka lub osobliwościami Palikota, czy zastanowią się nad Ich przesłaniem. Większość ludzi ma podzielną uwagę.
//Ciekawe, od czego odwracała uwagę "inna charytatywna" - Matka Teresa z Kalkuty? Bo moją akurat zwróciła. Na sprawy, na które bez Jej działalności mogłabym pozostać obojętna.//
Gdyby Owsiak odwrócił uwagę od służby zdrowia, nie zauważylibyśmy strajkujących pielęgniarek. I dyskusji wokół in vitro.
Gdyby Palikot nie rozładowywał atmosfery, bezkarnie, może zaczęlibyśmy na poważnie się bać... że publiczne i bezpodstawne aresztowania staną się w Polsce normą i mogę kiedyś dotyczyć każdego z nas.
Tricksterami będą dla tych, którzy nie podzielają, nie rozumieją ich punktu widzenia. Dla młodzieży grającej charytatywne koncerty albo dla PO Tricksterami nie są. Co czyni kogoś Tricksterem? Wg mnie perspektywa, z której jest widziany i odbierany.
Dobrze, że są obydwoje. Owsiak robi tyle dobrego, ile w danej sytuacji może. (Tak energicznej osobie bezrobocie nie grozi!) I umożliwia nam to samo. Na kupno czerwonego samoprzylepnego serduszka mnie jeszcze stać. Cieszę się, że chociaż tyle mogę zrobić. Zanim wymyślę i wprowadzę w życie, przy Waszym współudziale, Obywatele, skuteczną i absolutnie zadowalającą reformę służby zdrowia!
Sama wiele zawdzięczam rzeszy obcych ludzi. W jakiejś mierze zbiorowa troska obywateli, być może zainicjowana przez kogoś, kto był Tricksterem dla niektórych swoich współczesnych (a przejawiająca się obecnie w pewnych ustawach, płaceniu podatków itp.) zwiększała kiedyś znacznie moje szanse na przeżycie. Zawsze będę im za to wdzięczna i o tym pamiętać. //Ludzie bywają szlachetni.(!) I to nic złego, kiedy dobrze się z tym czują.//
A jak mi się system rozszerzył! |
| |
|
|
|
 |
Ania11
Posty: 151
|
Wysłany: 2010-07-20, 02:57
|
|
|
| Bartosz napisał/a: |
Droga od cienia do światła jest do przebycia tak przez osobę prezentującą archetyp, jak i przez osoby doświadczające jej przejawień.
|
Podoba mi się to zdanie. Myślę, że tak naprawdę jest.
Hellinger mówi, że funkcjonować możemy tylko w ramach jakiegoś systemu i dzielimy z innymi członkami systemu "wspólnotę losu". Konsekwencje negatywne lub pozytywne dotykają wszystkich. |
|
|
|
 |
Ania11
Posty: 151
|
Wysłany: 2010-07-21, 15:21
|
|
|
Muzyka: Piotr Rubik
Słowa: Roman Kołakowski
http://www.youtube.com/watch?v=O8QyCnkjaGw
"Tu czarnych krzeseł rząd
Pustych jak słowa co tylko dzielą
Łatwo wydany sąd
To on, to on, to on, robi błąd
Tam nieodkryty ląd
Możesz go zdobyć sam z wiolonczelą
To niedaleko stąd
Pod prąd, pod prąd, pod prąd.
Masz prawo milczeć
A przeciwko tobie może być użyte każde dobre słowo.
Masz prawo milczeć
A przeciwko tobie może być użyty każdy czuły gest.
Masz prawo milczeć
Przyznaj się sam sobie, prawdy nieodkryte ciążą wyjątkowo.
Masz prawo milczeć
Spójrz na szale obie, tu są śmieszne mity
A tam - tam miłość jest,
Tak, tak, tam miłość jest.
Nie czekaj wbity w kąt
Niech cię prowadzą wiara z nadzieją
Odkryj miłości ląd
Pod prąd, pod prąd, pod prąd.
Tak, to prawda,
To cała prawda
I tylko prawda!
Mówię prawdę,
Wyznaję prawdę
Wierzcie lub nie.
Boli zniewaga,
Chwieje się waga,
Wraca odwaga.
Wiem, kto wie prawdę,
W jedyną prawdę
Zamienić chcę
A moja prawda
Jak struna drga
Radośnie woła
Lub cicho łka
Masz prawo kochać,
Masz prawo śnić,
Masz prawo śpiewać,
Masz prawo żyć!
Masz prawo marzyć,
Teraz i tu,
Na przekór kłamstwu,
Na przekór złu!" |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|