Strona Główna
Strona Główna


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: drWitt
2008-12-03, 13:57
Kiedy powstaje świadomość?
Autor Wiadomość
drWitt 

Posty: 605
Wysłany: 2009-08-18, 05:53   Laboratorium, Grotowski, Maja Kleczewska, Kesey

Wspoludzial. Spektakl...
Teatr.
...
Wywiad w wyborczej odslania kulisy pracy rezysera: miesiace pracy i czasem, czesto /chyba dosc/ nieprzewidziany obrot spraw biezacych.
Niemcy z Deutsches Theater w Berlinie - niechetni ustawieniom wg. Berta Hellingera, a moze Burzy Szekspira?
Prospero...pozycja ofiary /trudno z nie zrezygnowac - szczegolnie Niemcom/.
Jan Himilsbach, mial swego czasu pracowac nad Hamletem, do przedstawienia nie doszlo, a Jan H. mial powiedziec: Hamlet jest przereklamowany , a Ofelia to zdzira...
Przygotowujac akorow do pracy w jednej z instalacji/inscenizacji, zabrala ich do "wariatkowa", Lot nad kukulczym gniazdem, ostatnio jeszcze raz rzucilem na niego okiem...
Precyzja.
Maja Kleczewska: chronicy w Stroniu Slaskim, .. w Drewnicy bylo zupelnie inaczej, niepokojace moglo byc wlasnie to ze nasi rozmowcy tak niewiele roznili sie od nas...
 
     
drWitt 

Posty: 605
Wysłany: 2009-08-20, 20:33   Nie mozesz powstrzymac fal za to mozesz nauczyc sie serfowac

Masz swiadomosc wiatru?
Jak wykorzystasz go, stojac na windsurfingu?
...
W moich rozwazaniach daze do tego bys czyl/czula swiadomosc...siebie samego!!!

2243_2.jpg
Plik ściągnięto 1386 raz(y) 10,03 KB

 
     
drWitt 

Posty: 605
Wysłany: 2009-08-21, 10:15   tak.., stoisz na desce, zamykasz oczy i???

Gdzie w tej chwili jest Twoja swiadomosc???

IMG_3229.jpg
Rider: Bruno Varela - Place: Vila Beach/Imbituba/Brazil
www.windsurfingmag.com
Plik ściągnięto 116 raz(y) 36,65 KB

 
     
drWitt 

Posty: 605
Wysłany: 2009-08-28, 18:33   Spróbuję jeszcze raz określić sedno METAŚWIADOMOŚCI

Za wiki:
meta- – przedrostek oznaczający ponad, poza lub o czymś w innym kontekście
Łaciński wyraz określający świadomość, „conscientia”, pochodzi od „con” – „z” i „scientia” – „wiedza”. „Conscientia” oznaczało wiedzę dzieloną z kimś, często wiedzę tajną, dzieloną pomiędzy konspiratorami, jednak w metaforycznym sensie oznaczać może „wiedzę dzieloną z samym sobą”, wskazując na intymny, dostępny jedynie dla doświadczającego, charakter świadomego doświadczenia.
Dylemat psychofizyczny, inaczej problem psychofizyczny lub problem stosunku duszy do ciała (ang. body-mind problem). Z racji na to, że prym w tych badaniach wiedzie filozofia anglo-saksońska, we współczesnych dyskusjach używa się określenia angielskiego.
Dyskusję nad stosunkiem duszy do ciała, w czasach nowożytnych, zainicjował Kartezjusz. Jego zdaniem istotą duszy jest świadomość lub (co traktował synonimicznie) myślenie. Dusza to res cogitans – rzecz myśląca. Nie ma żadnych innych przymiotów. Od Kartezjusza wywodzi się przekonanie, że świadomość jest czymś zupełnie różnym od ciała, konsekwencją czego jest radykalny dualizm duszy i ciała. Istotą ciała (res extensa) jest jego rozciągłość i tylko ona. Posługiwał się tu przykładem zaczerpniętym od św. Augustyna: wystarczy rozgrzać kawałek wosku, aby przekonać się, że zmieni wszystkie swoje własności oprócz rozciągłości. Podstawową zaś własnością rozciągłości jest jej nieskończona podzielność. Ruch nie jest własnością ciał, jest im nadany przez Boga i jego ilość we wszechświecie jest stała, a ciała nie mogą ani spotęgować ani osłabić nadanego im ruchu.
Jego stanowisko nazywane jest dualizmem: W świecie istnieją tylko dwie substancje rozciągłe i myślące, które nie sprowadzają się do siebie – stanowią dwa oddzielne światy. Poza jednym wyjątkiem, jakim jest człowiek, w ogóle się ze sobą nie stykają. (Nie mogąc wymyślić nic innego na miejsce ich złączenia w człowieku wyznaczył szyszynkę, bo jej rola w jego czasach była w ogóle nieznana.) Kartezjusz z jednej strony radykalnie oddzielił od siebie dusze i ciała, z drugiej zaś strony, nie mógł nie zgodzić się z tym, że jakoś na siebie oddziałują. Zaproponował rozwiązanie, które, tak naprawdę nikogo, łącznie z nim samym, nie zadowalało. Ciało nie może powodować żadnych zmian w duszy, ani dusza w ciele, ale ciało wpłynąć może na zmianę tego, co dzieje się w duszy, a dusza wpłynąć na zmianę tego, co dzieje się w ciele.
Za jego sprawą stosunek duszy do ciała stał się głównym zagadnieniem siedemnastego stulecia. Problem ten przybrał następujące rozwiązania:
Malebranche i Geulincx – okazjonalizm – obserwowalne wzajemne oddziaływanie duszy na ciało i ciała na duszę to tylko złudzenie. Jako dwie jakościowo różne substancje nie mogą na siebie oddziaływać. Absolutny dualizm – związek, jaki zachodzi pomiędzy nimi dokonuje się za pośrednictwem Boga. Z okazji zmian dokonujących się w materii Bóg powoduje zmiany w duszy i vice versa.
Hobbes – monizm, nie istnieje nic poza ciałami, problem stosunku duszy do ciała znika.
Spinoza – paralelizm, dwa przymioty jednej substancji, ciało i dusza są objawami taj samej substancji, dlatego obserwujemy ich wzajemne oddziaływanie
 
     
drWitt 

Posty: 605
Wysłany: 2009-09-07, 15:57   Pomimo posiadania świadomości /dzieki temu/:

Ćwiczenie świadomości jest niezwykle istotne.
Przypomnę proponowane przez Sławomira:
Cytat:
- szukam, odczuwając ciałem gdzie ta kulka we mnie jest - może być poza mną
Cokolwiek odczuję, zaobserwuję, zgadzam się na to bez analizowania - samo odczuwanie.
- doprowadzam do zjednoczenia mojego Centrum Świadomości ze wzrokiem. Tak, bym patrzył ze środka CŚ.
- przesuwam CŚ przez swoje ciało. Rozświetlam wszystko wokół białym światłem i patrzę, czy wszystko jest ok. Czy nie ma plam, dziur, skorup, różnych nieokreślonych kształtów.
Wszystko co jest obce, rozświetlam i siedzę w tym tak długo, aż stanie się białe, zdrowe.

i za Elżbietą M.
Cytat:
Rozumiem, że uczymy się odbierać świat pozazmysłowo czyli przetwarzać więcej informacji niż uzyskujemy przez kanały zmysłowe. Widzą, słyszą i czują inaczej sokoły, psy, nietoperze i wykorzystują te informacje do przetrwania- zdobycia pożywienia, ucieczki przed niebezpieczeństwem, rozmnażania
.

Pojęcie Centrum Świadomości /CS/ jest niezwykle istotne: Dla całości tematu i warto je szerzej omówić.

CS jest to punkt w przestrzeni, z którego obserwujemy świat zewnętrzny , w tym nasze własne ciało.

Dla dyslektyków umiejscowienie centrum świadomości ok 20 cm ku tyłowi na linij wywodzonej przez czubek głowy pod kątem 45 stopni do płaszczyzny poziomej pozwala unikać im, dezorientacji, do jakiej doprowadza użycie słów "spustowych' wywołujących zamęt.
Gdy medytujesz CS mozesz swobodnie przemieszczać. Pierwszym krokiem jest spoczęcie w CS umiejscowionym jw.
Gdy to zrobisz: "uczymy się odbierać świat pozazmysłowo czyli przetwarzać więcej informacji niż uzyskujemy przez kanały zmysłowe."
 
     
drWitt 

Posty: 605
Wysłany: 2009-09-30, 23:04   Dla meta świadomości zajmij meta pozycję.

Utrzymanie tego punktu, za i nad, z którego widzisz jednocześnie siebie i innych, pozwala zachować "dystans" i wyzwolić "metauczucia".

Ten trening, może być równoważny takiemu: "siedzisz czekając na klienta, po Twojej lewej stronie czujesz za ramieniem swoją Matkę, za prawym Ojca, wchodzi klient obserwujesz jak wchodzi siada, mrużysz oczy i pozwalasz by jego matka i ojciec zajęli pozycję za nim. Wtedy pozwalasz mu mówić. /...znaczy póki jej nie poczujesz, każesz mu czekać (nie mówić)/"

Przeniesienie świadomości
Zajmę się fenomenem wiedzącego pola.
Mamy krąg.
Uzgadniamy temat.
Wybieramy reprezentantów: poprzez nich zaczyna płynąć ruch.
....
I tu stawiam pytanie: czy była w wiedzącym polu świadomość?
widać tam często ruch od zmarłych - /którzy w formie nadającej ruch (informacji) istnieją/
Myślałem o tym długo, jednak wszystkie nazwy są próbą intelektualizacji obserwowalnego fenomenu: w czasie ustawień gdy jest zgoda na przyjęcie ruchu pochodzącego z zewnątrz /z wiedzącego pola/, ta wiedza przejawia się: ruchem / i bezruchem/.
 
     
Ania11

Posty: 151
Wysłany: 2010-05-30, 00:37   

Umm, jakie to skomplikowane...

Amatorom (czyli mnie) pozostaje zabawa w ciepło-zimno:
Tu mi trochę lepiej... tam mi trochę gorzej... teraz wystarczająco dobrze.
Bingo!

/Ups! Ja tu wyleciałam z "bingiem", podczas gdy istnieją poważne obawy, że dorosłym cieszyć się nie przystoi.../

Chciałam zacytować "Bajki z sensem":
"Nie lubię łaskotek", dr Jane Annunziata:
"Prawo dziecka do kontroli: Rodzice powinni uczyć się od dziecka, co odczuwa ono jako dobre czy wygodne, a co jako złe czy przykre. W większości innych spraw (np. posłuszeństwo, obowiązki itp.) rodzice powinni narzucać swoją wolę. Dzieci jednak muszą mieć kontrolę nad swoimi ciałami i nad tym, co odczuwają jako dobre lub złe."

Myślę, że traktowane w ten sposób, będą się posługiwały świadomością w sposób intuicyjny lecz skuteczny.

"Amatorom" to wystarczy, a definiowanie świadomości pozostanie frapującym wyzwaniem dla badaczy.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 13